pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Wybory samorządowe 2018

  • 26 października 2018
  • 28 października 2018
  • wyświetleń: 16672

Wyborcze podsumowanie: sukcesy, niespodzianki i rozczarowania

W gminie Pszczyna wybory samorządowe już za nami, w całym powiecie druga tura odbędzie się natomiast tylko w Miedźnej. Wiele osób cieszyło się z sukcesu, jednak nie obyło się bez niespodzianek i rozczarowań.

Marcelina Leki jest jedną z najpopularniejszych radnych. Idzie za tym duże zaufanie wyborców. 21 października zdobyła największą liczbę głosów. · fot.


O największym sukcesie wyborczym w gminie Pszczyna indywidualnie mogą mówić Marcelina Leki oraz Arkadiusz Gardiasz. Kandydatka Pszczyńskiego Porozumienia Samorządowego zdobyła największa liczbę głosów - 988. Kandydat Ziemi Pszczyńskiej głosów uzyskał nieco mniej - 863 - co było drugim (po Marcelinie Leki) wynikiem, ale startował z kolei w mniejszym okręgu i uzyskał lepszy wynik procentowy - aż 17,79%.

Arkadiusz Gardiasz był jednym z najbardziej aktywnych radnych minionej kadencji. W okręgu nr 2 zdobył 17,79% wszystkich głosów. · fot.


Nie można również pominąć komitetu, który uzyskał największe poparcie. Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 29,72% wszystkich głosów i tym samym siedem mandatów w przyszłej Radzie Miejskiej. Wynik tym bardziej budzący respekt, gdyż cztery lata temu PiS nie wprowadził do samorządu gminnego żadnego reprezentanta. Tu jednak należy zauważyć, że na listach wyborczych tej partii w gminie znalazło się pięciu obecnych radnych, którzy w 2014 roku startowali z innych komitetów. Najwięcej głosów (798) dla Prawa i Sprawiedliwości zdobył Piotr Rabaszowski, co było też trzecim wynikiem tych wyborów w gminie i najlepszym z okręgów obejmujących sołectwa.

Piotr Rabaszowski zebrał 798 głosów. · fot.


Liczbę radnych zwiększyły również dwa inne komitety: Pszczyńskie Porozumienie Samorządowe - z 6 do 7, a także Ziemia Pszczyńska - z 4 do 6 osób. Jednego radnego mniej będzie miała Liga Samorządowa Pierwsza (wcześniej Liga Samorządowa Ziemi Pszczyńskiej).

Wybory to również rozczarowania dla wielu samorządowców. O największym może mówić dwóch kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Czesław Moń miał 373 głosy i do mandatu zabrakło zaledwie pięciu głosów. Kamil Widłok, który jest radnym od 2014 roku, zdobył 333 głosy, czyli nawet o jeden więcej niż Dariusz Skrobol w wyborach do Rady Miejskiej, ale ostatecznie okazało się to zbyt mało, by dalej zasiadać w ławach sali sesyjnej w roli radnego. Co dość ciekawe, zgodnie z obowiązującą ordynacją - wynik burmistrza pozwolił mu zdobyć mandat dla PPS.

Kamil Widłok zebrał więcej głosów niż Dariusz Skrobol w wyborach do Rady Miejskiej w Pszczynie. Mimo tego wyniku, mandatu nie otrzymał. · fot.


Wkrótce z mandatami radnych pożegnają się również: Jolanta Spek z Ligi Samorządowej Pierwszej (339 głosów), dwaj kandydaci PPS - Roman Urbańczyk (322 głosy) i Stanisław Goraus (295 głosów) oraz Krystian Czypek z Prawa i Sprawiedliwości (285 głosów), a także Ryszard Baron (162 głosy) i Tomasz Niesyto (121 głosów) z Ziemi Pszczyńskiej .

Ryszard Baron często zabierał głos na sesji i zgłaszał interpelacje, jednak podczas wyborów dostał za mało głosów, by nadal być radnym. · fot.


Do jeszcze większych roszad personalnych doszło w Radzie Powiatu Pszczyńskiego. O trzy mandaty więcej będzie miała Ziemia Pszczyńska, w czym olbrzymia zasługa wyniku Pawła Sadzy. Starosta zebrał aż 3313 głosów, czyli aż 30,59% głosów w całym swoim okręgu. To rezultat, do którego nawet nie zbliżył się ani jeden z pozostałych kandydatów.

Paweł Sadza, starosta pszczyński
Paweł Sadza uzyskał wynik fenomenalny, całkowicie deklasując pozostałych kandydatów do Rady Powiatu. · fot.


Drugi najwyższy wynik w postaci 1425 głosów, co również można uznać za sensację, osiągnął 39-letni Krzysztof Spyra, kandydat Prawa i Sprawiedliwości w okręgu obejmującym gminę Suszec. 1392 osób poparło natomiast Bogumiłę Bobę (również PiS). Jeśli przyjrzeć się wynikom procentowym, to na drugim miejscu, za Pawłem Sadzą jest Danuta Kocurek z Prawa i Sprawiedliwości (1331 głosów, tj. 19,82%), a na trzecim Barbara Bandoła z Ziemi Pszczyńskiej - 1295 głosów, czyli 19,29%. Wysokim wynikiem wyborczym mogą pochwalić się też: Aleksander Malcher, Alojzy Wojciech i Marek Lucjan (wszyscy z PiS), którzy zdobyli odpowiednio 1192, 1124 i 1044 głosy oraz Grzegorz Wanot i Michał Pudełko (Ziemia Pszczyńska) - 1189 i 996 głosów.

Grzegorz Wanot powraca do Rady Powiatu Pszczyńskiego. · fot.


Wspomniany komitet Prawa i Sprawiedliwości w porównaniu do 2014 roku straci jeden mandat, ale o większym rozgoryczeniu mogą mówić kandydaci z komitetu Liga Samorządowa Pierwsza. W jej składzie znalazły się osoby z dawnej Ligi Samorządowej Ziemi Pszczyńskiej i Pszczyńskiego Porozumienia Samorządowego, które wspólnie miały dotychczas siedem mandatów. Teraz - mimo połączonych sił - będą miały ich pięć.

Danuta Kocurek zdobyła 1331 głosów w swoim okręgu. · fot.


W nowej Radzie Powiatu Pszczyńskiego zabraknie kilku osób, jednak tylko jedna z nich zdecydowała się na ponowny start - Józef Pabin z Prawa i Sprawiedliwości uzyskał co prawda 610 głosów, ale nie zdobył mandatu. Marcela Kanafek-Lewandowska oraz Rafał Wróbel z powodzeniem wystartowali tym razem w wyborach do Rady Miejskiej, a Grzegorz Nogły i Bronisław Śmieja bez sukcesu ubiegali się o stanowiska wójtów w Pawłowicach i Miedźnej. Na listach wyborczych nie znaleźli się natomiast: Agata Tucka-Marek, Zygmunt Jeleń, Waldemar Januszewski i Bronisław Gembalczyk.

Oskar Piecuch / pless.pl

REKLAMA

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.